piątek, 13 sierpnia 2010

słoik na myśli #23/ the thought jar #23

piątek #23:
pokój z widokiem

co jest za twoim oknem?
a jaki widok chciałabyś mieć?

Friday #23:
room with a view

what's outside your window?
what view would you like to have?

wielce dziękujemy za przyłączenie się do kreatywnego czytania.
[przypominam, że słoikowe myśli nie mają daty ważności i można bawić się dalej!]
spójrzcie tylko jakie niezwykłości powstały. i jak różnorodne.
odnoszę nieodparte wrażenie, że dzięki tej zabawie odkryły się Wasze nieznane dotąd zdolności i zupełnie nowe możliwości. :)

below - the effects of last week's creative reading exercise:


Berberis: {więcej}
Guriana: {więcej}
Jaśminowasia: {więcej}
Kardamonowa: {jej koktajl ze słów}
Martyna: {więcej}
Mila: {więcej}
Pshoom: {więcej}
Timboctou: {jej haiku}
2:16: {więcej}

środa, 11 sierpnia 2010

Zma(ł)puj to!

Czy mapki z metrem były tak trudne? ;)

Oto praca Cynki:


Może ta będzie łatwiejsza ;)
Na ten miesiac dajemy Wam w formie mapki skrzynkę-szafkę gazową:
via

Patrzcie, co wyczarowała z niej Mrouh!:


Na linki do Waszych prac czekamy do 2. października - prosimy o komentarze pod tym postem :)

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Amigurumi

Amigurumi?
Nie, to nie potrawa z wodorostów, ryżu i egzotycznych ryb. To także nie sztuka walki. Amigurumi są hitem robótkowych blogów i serwisów w ostatnich latach.
Czym dokładnie są?

Nuigurumi
to japońskie słowo oznaczające szytą, wypchaną laleczkę-zabawkę. Ami znaczy dziergane (na szydełku lub drutach. Tak powstało słowo amigurumi - oznaczające zabaweczki wykonane najczęściej na szydełku lub na drutach.

Mogą funkcjonować jako zabawki dziecięce, ozdoby do kolekcjonowania, breloczki czy elementy biżuterii. Najczęściej mają postać zwierząt lub antropomorficznych postaci, ale wiele przedstawia także rośliny, przedmioty i potrawy. Mają jedną cechę wspólną - maja być słodkie. Bardzo słodkie.
Stąd właśnie ich proporcje - bardzo duże głowy, małe, walcowate tułowia, do tego krótkie łapki i duże oczy. No i oczywiście - uśmiechnięte buźki. Bez względu na to czy amigurumi przedstawia różowego puchatego króliczka, hotdoga, chmurkę czy zegar - na 99% ma uśmiechniętą buzię.



Amigurumi robi się wbrew pozorom łatwo, przeważnie półsłupkami przerabianymi w rzędach, koliście. Poszczególne rzędy nie są zamykane w kółko, tylko przerabiane spiralnie. Wystarczą więc resztki włóczki w różnych kolorach i ewentualnie odrobina filcu lub koralików (na mordki czy oczy), aby udziergać właściwie wszystko.

Chyba najbardziej znanym amugurumi jest Amineko - szydełkowy kot. Straszny z niego śpioch, ale jest już nawet bohaterem książki.



Misiów, króliczków i innych przytulanek jest masa...




...a niektóre wiodą baaaardzo ciekawe i skomplikowane życie - jak te z bloga tada's revolution.



Są też oczywiście amigurumi-słodkie laleczki:



a nawet dzieci przebrane za zwierzątka


Są amigurumi-grzybki i amigurumi-kwiatki...



Są biedronki, pająki i pszczółki...



...szydełkowe morze pełne jest ryb, ośmiornic i meduz.



Miłośnicy H.P. Lovecrafta będą zachwyceni tym kieszonkowym Ctulhu


...a fanom Nergala spodoba się na pewno ta niesamowita postać.



Oprócz zwierząt i szydełkowych ludzików świat amigurumi pełen jest też imitacji jedzenia. Jak podobają Wam się sardynki w puszce z Lion Brand?



Na deser - jeszcze kawałek urodzinowego tortu...



Oczywiście to wszystko to mikroskopijny wycinek z fascynującego świata amigurumi. Nawet i u nas pojawiły się już książki poświęcone tym niesamowitym kreacjom - "Szydełkowe stworki" Christen Haden i "Zabawki szydełkowe" Anny Franek i Marzeny Riegel. Jeśli nadal mało byłoby Wam inspiracji, zajrzyjcie koniecznie do tej flickrowej grupy.

A jeśli spodobają się Wam amigurumi, dajcie znać - może uszydełkujemy coś razem?

piątek, 6 sierpnia 2010

słoik na myśli #22/ the thought jar #22

piątek #22:
czytanie kreatywne

Friday #22:
creative reading
{"Czytająca dziewczyna" - Alexander Deineka, znalezione na flickr}

{"Young girl reading" - Alexander Deineka, found on flickr}


1. zdejmij z półek 5 przypadkowo wybranych książek.
2. z pierwszej wybierz pierwsze zdanie
3. z drugiej - ostatnie zdanie na stronie 50.
4. z trzeciej - drugie zdanie na stronie 100.
5. z czwartej - przedostatnie zdanie na stronie 101.
6. z piątej - ostatnie zdanie książki.
7. złóż je razem w paragraf i...
8. powstałą historyjkę wykorzystaj do pisania, malowania, kolażowania, scrapowania, etc. etc.

1. take 5 randomly chosen books from your bookshelf.
2. from the 1st book take the first sentence.
3. from the 2nd - last sentence on page 50.
4. from the 3rd - second sentence on page 100.
5. from the 4th - next to the last sentence on page 101.
6. from the 5th - the final sentence of the book.
7. now put them together into a paragraph and...
8. use the story however you wish - write, paint, collage, scrap, etc. etc.

czerwony balonik z zeszłego tygodnia poniósł następujące Panie:

this is how a red balloon from last week's Jar inspired the Ladies below:

Berberis:
Cynka:
Huma:
Kardamonowa:
Michelle:
a ja znalazłam jeszcze taki - stąd:

środa, 4 sierpnia 2010

Sierpniowe skrapowanie codziennością, czyli "Co w trawie piszczy"

Lato trwa, wszędzie pełno zieleni, wszelakiej roślinności - proponujemy zatem użycie jej w działaniach artystycznych. Możliwości jest mnóstwo; kwiaty i liście można przede wszystkim zasuszyć i wykorzystać w kompozycjach na kartkach (raz dwa trzy), kamykach, na kloszu, na świecy, na świeczniku, w biżuterii...i na pewno jeszcze na wielu innych przedmiotach.

Listki, w swoim bogactwie kształtów, mogą stać się stempelkami. Ilovetocreate.com przedstawia króciutki kurs odbijania liściastego wzoru na tkaninie; blog Techniqueszone prezentuje kilka przykładów kartek.

Jakiś czas temu w wielkiej księdze kraftów Marthy Stewart natrafiłam na kalendarz stworzony metodą frottage, czyli odbijania roślin za pomocą kredki świecowej czy rysika. To kolejna ciekawa technika, zresztą nie tylko w odniesieniu do roślin, lecz na przykład - o dziwo - do nagrobków.

Kolejna ciekawa technika to cyjanotypia - druk niejako za pomocą słońca. Oczywiście dotyczy nie tylko liści, ale wygląda na to, że rośliny tradycyjnie są dość popularnym tematem. Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenie w tej dziedzinie bądź wiedział, gdzie nabyć w Polsce odpowiedni papier czy też chemię do sporządzenia takiej odbitki, to będziemy wdzięczne za podzielenie się tą wiedzą!

Przygotowując niniejszy wpis wypróbowałam również odtwarzanie kształtu liści poprzez tłuczenie w nie młotkiem przez papier - wygląda na to, że ta technika o wiele lepiej sprawdza się z płatkami kwiatów i tkaniną :) Z listków albo wychodziła mi miazga, albo praktycznie nie zostawiały żadnego śladu. Inne odbitki wyszły następująco:

Po różnych próbach najbardziej podoba mi się połączenie białej kredki świecowej (zapewne można zastąpić ją świeczką) z akwarelą. Czynności są nadzwyczaj proste - robimy odbitkę liścia za pomocą wspomnianej kredki (frottage), a następnie malujemy akwarelami. Hokus-pokus, wynurza się obrazek!

A poniżej na zachętę liściaste dzieło Mrouh z zasuszonym kuchennie liściem laurowym. Tak też można!
Ciekawe jesteśmy, co Wam przyjdzie do głowy w zwiazku z roślinami - jak zwykle prosimy o linki do wpisów bądź zdjęć w komentarzach pod niniejszym postem (prace powinny być nowe). Czekamy do końca miesiąca.